Adrianna Sułek-Schubert to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci współczesnej polskiej lekkoatletyki. Wieloboistka z Bydgoszczy w ciągu kilku lat przeszła drogę od utalentowanej juniorki do zawodniczki, która zdobywała medale mistrzostw świata i Europy, ustanawiała rekordy Polski oraz rywalizowała z najlepszymi wieloboistkami globu. Jej nazwisko szczególnie mocno wybrzmiało w 2022 i 2023 roku, kiedy osiągała wyniki plasujące ją w ścisłej światowej czołówce.
Jednak biografia Adrianny Sułek nie jest wyłącznie historią sportowych sukcesów. To również opowieść o ogromnej ambicji, macierzyństwie, trudnym powrocie do zawodowego sportu i próbie odnalezienia równowagi pomiędzy życiem rodzinnym a wymaganiami profesjonalnej kariery.
W 2023 roku zawodniczka wyszła za mąż za Kacpra Schuberta, a kilka miesięcy później została mamą. Narodziny syna Leona rozpoczęły jeden z najbardziej wymagających okresów w jej życiu. Sułek-Schubert bardzo szybko wróciła do treningów i już w 2024 roku wystąpiła w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Później otwarcie mówiła o kosztach takiego powrotu, w tym o problemach związanych z depresją poporodową.
Rok 2026 przyniósł kolejny ważny rozdział. Podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu zajęła czwarte miejsce w pięcioboju z wynikiem 4638 punktów. Był to występ szczególny, ponieważ odbywał się w Polsce, przed publicznością z regionu, z którym jest związana od początku swojej kariery.
Kim jest dziś Adrianna Sułek? Ile ma lat, ile mierzy, gdzie mieszka, kim jest jej mąż i ile ma dzieci? Jak wyglądała jej droga od siatkówki do wieloboju i dlaczego jej historia po narodzinach syna stała się tak ważnym tematem polskiego sportu?
Spis treści:
Kim jest Adrianna Sułek?
Adrianna Sułek-Schubert jest polską lekkoatletką specjalizującą się w wielobojach. Jej głównymi konkurencjami są siedmiobój rozgrywany na stadionie oraz pięciobój halowy. W obu dyscyplinach osiągnęła poziom pozwalający jej rywalizować o najwyższe lokaty na międzynarodowych zawodach.
Urodziła się 3 kwietnia 1999 roku w Bydgoszczy. Początki jej kariery nie były jednak związane wyłącznie z lekkoatletyką. Jako młoda dziewczyna trenowała także siatkówkę i występowała w Pałacu Bydgoszcz. Z czasem okazało się, że jej wszechstronne predyspozycje znacznie lepiej można wykorzystać w wieloboju.
Wielobój jest jedną z najbardziej wymagających konkurencji lekkoatletycznych. Siedmiobój kobiet obejmuje siedem konkurencji: 100 metrów przez płotki, skok wzwyż, pchnięcie kulą, 200 metrów, skok w dal, rzut oszczepem i bieg na 800 metrów. W hali zawodniczki rywalizują w pięcioboju, na który składają się 60 metrów przez płotki, skok wzwyż, pchnięcie kulą, skok w dal i 800 metrów.
Oznacza to, że Sułek nie jest zawodniczką specjalizującą się w jednym rodzaju wysiłku. Musi łączyć szybkość, siłę, dynamikę, technikę, koordynację i wytrzymałość.
Jej kariera zaczęła nabierać rozpędu już w wieku juniorskim. W 2018 roku zdobyła brązowy medal mistrzostw świata juniorów. Trzy lata później została młodzieżową mistrzynią Europy i wystąpiła w igrzyskach olimpijskich w Tokio.
Prawdziwy przełom nastąpił jednak w 2022 roku.
Wtedy zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw świata w Belgradzie, srebrny medal mistrzostw Europy w Monachium, a podczas mistrzostw świata w Eugene zajęła czwarte miejsce. Jednocześnie ustanowiła rekord Polski w siedmioboju wynikiem 6672 punktów.
W 2023 roku jej pozycja została jeszcze mocniej ugruntowana. W Stambule zdobyła srebro halowych mistrzostw Europy i ustanowiła rekord Polski w pięcioboju wynikiem 5014 punktów.
Był to moment, w którym Sułek zaczęła być wymieniana wśród zawodniczek mogących walczyć o najwyższe trofea.
Jej kariera została jednak przerwana przez ciążę. W 2023 roku zawodniczka zdecydowała się na macierzyństwo, wyszła za mąż za Kacpra Schuberta, a 8 lutego 2024 roku urodziła syna Leona.
Późniejszy powrót okazał się niezwykle trudny.
Sułek wystąpiła w igrzyskach olimpijskich w Paryżu, a następnie w mistrzostwach świata w Tokio w 2025 roku. W 2026 roku wystartowała natomiast w halowych mistrzostwach świata w Toruniu, gdzie zajęła czwarte miejsce.
Jej aktualny status jest więc szczególny. Nie jest już zawodniczką dopiero wchodzącą do światowej czołówki. Jest doświadczoną reprezentantką Polski, medalistką wielkich imprez, rekordzistką kraju, olimpijką i jednocześnie mamą, która po bardzo trudnym okresie próbuje ponownie zbliżyć się do swojego najlepszego poziomu.
Adrianna Sułek – wiek, wzrost, waga
Adrianna Sułek-Schubert urodziła się 3 kwietnia 1999 roku w Bydgoszczy. W 2026 roku skończyła więc 27 lat.
To wiek, w którym wieloboistka może łączyć doświadczenie zdobyte podczas największych imprez z możliwościami dalszego rozwoju sportowego. Sułek ma już za sobą występy na igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy oraz halowych mistrzostwach świata.
Jej wzrost wynosi około 172 cm. W przypadku profesjonalnej wieloboistki sama wysokość ciała nie jest jednak najważniejszym parametrem. O sukcesie decyduje przede wszystkim proporcja pomiędzy szybkością, siłą, dynamiką i wytrzymałością.
Najważniejsze dane Adrianny Sułek-Schubert:
- imię i nazwisko: Adrianna Sułek-Schubert,
- data urodzenia: 3 kwietnia 1999 roku,
- miejsce urodzenia: Bydgoszcz,
- wiek w 2026 roku: 27 lat,
- wzrost: około 172 cm,
- dyscyplina: lekkoatletyka,
- specjalizacja: siedmiobój i pięciobój,
- klub: Brda Bydgoszcz,
- rekord Polski w siedmioboju: 6672 punkty,
- rekord Polski w pięcioboju: 5014 punktów.
Waga zawodniczki nie jest parametrem, który powinien być przedstawiany jako pewna wartość, jeżeli nie został oficjalnie podany. Masa ciała sportowca może zresztą zmieniać się w zależności od okresu treningowego, przygotowań do zawodów czy zmian związanych z macierzyństwem.
W przypadku Sułek szczególnie interesujące jest to, jak zmieniała się jej sylwetka po ciąży. Sama zawodniczka mówiła w 2026 roku o bardzo dużym skupieniu na własnym ciele i trudnościach związanych z jego postrzeganiem po porodzie. To kolejny przykład tego, że życie zawodowego sportowca nie kończy się na tabelach wyników.
Czy w przypadku wieloboistki można w ogóle mówić o „idealnej” sylwetce? Trudno wskazać jedną odpowiedź. Zawodniczka musi mieć wystarczającą siłę do pchnięcia kulą, dynamikę potrzebną w skokach, szybkość do sprintów i płotków oraz wytrzymałość pozwalającą zakończyć wielobój mocnym biegiem na 800 metrów.
Adrianna Sułek – życiorys i życie prywatne
Historia Adrianny Sułek rozpoczyna się w Bydgoszczy. To właśnie tutaj przyszła na świat i tutaj spędziła młodość. W dzieciństwie interesowała się sportem, a jednym z pierwszych poważniejszych wyborów była siatkówka.
Grała w Pałacu Bydgoszcz, gdzie występowała na pozycji środkowej. Ten etap był ważny, ponieważ nauczył ją funkcjonowania w środowisku sportowym jeszcze zanim zaczęła budować karierę indywidualną.
Z czasem zdecydowała się jednak na lekkoatletykę.
Wielobój okazał się dla niej idealnym połączeniem różnych umiejętności. Nie musiała rezygnować z szybkości na rzecz siły ani ze skoczności na rzecz wytrzymałości. Każdy element mógł stać się częścią większej całości.
Jako juniorka zaczęła pojawiać się na najważniejszych imprezach międzynarodowych. W 2018 roku zdobyła brązowy medal mistrzostw świata juniorów. Był to pierwszy bardzo wyraźny sygnał, że w przyszłości może rywalizować na najwyższym poziomie.
W 2021 roku została młodzieżową mistrzynią Europy. W tym samym roku zadebiutowała w igrzyskach olimpijskich w Tokio.
Nie był to jeszcze występ na miarę jej późniejszych możliwości, ale doświadczenie zdobyte w Japonii miało ogromne znaczenie.
Rok później nastąpił przełom.
Sezon 2022 przyniósł srebrny medal halowych mistrzostw świata, srebrny medal mistrzostw Europy oraz czwarte miejsce mistrzostw świata. Sułek ustanowiła również rekord Polski w siedmioboju – 6672 punkty.
W 2023 roku jeszcze mocniej zaznaczyła swoją obecność na arenie międzynarodowej. W halowych mistrzostwach Europy zdobyła srebro i ustanowiła rekord Polski w pięcioboju wynikiem 5014 punktów.
Wydawało się, że kolejne lata będą okresem walki o najważniejsze medale.
Tymczasem życie prywatne całkowicie zmieniło jej plany.
W sierpniu 2023 roku wyszła za mąż za Kacpra Schuberta. Kilka miesięcy później urodziła syna Leona.
Macierzyństwo nie oznaczało dla niej zakończenia kariery.
Wręcz przeciwnie.
Sułek postanowiła wrócić do sportu. Zrobiła to bardzo szybko i już kilka miesięcy po porodzie wystąpiła w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Zajęła tam 12. miejsce.
Z jednej strony był to wynik poniżej jej rekordowego poziomu. Z drugiej – sam fakt startu w olimpijskim siedmioboju tak krótko po narodzinach dziecka był niezwykłym osiągnięciem.
Później zawodniczka coraz otwarciej mówiła jednak o kosztach takiego powrotu.
W 2025 roku przyznała publicznie, że zmagała się z depresją poporodową. Mówiła o trudnościach psychicznych, presji oraz konieczności skorzystania z pomocy psychoterapeutycznej.
To wyznanie stało się jednym z najważniejszych momentów jej pozasportowej działalności.
W świecie profesjonalnego sportu często mówi się o sile, determinacji i przekraczaniu granic. Sułek pokazała również drugą stronę – że czasami największą oznaką siły jest przyznanie, że potrzebuje się pomocy.
W 2025 roku wystartowała w mistrzostwach świata w Tokio. Z wynikiem 6105 punktów zajęła 15. miejsce.
Nie była zadowolona z tego rezultatu. Wypowiadała się bardzo krytycznie o swoim występie i przygotowaniach.
Jednocześnie jej historia zaczęła zmierzać w stronę bardziej długofalowej odbudowy.
W marcu 2026 roku wystąpiła w halowych mistrzostwach świata w Toruniu. Zakończyła pięciobój na czwartej pozycji z wynikiem 4638 punktów.
To właśnie ten występ najlepiej pokazuje, na jakim etapie znajduje się obecnie jej kariera.
Nie jest już zawodniczką z 2023 roku.
Ale nie jest też zawodniczką, która zrezygnowała ze sportu.
Jest sportsmenką próbującą ponownie zbudować swoją pozycję.
Adrianna Sułek – wykształcenie
Adrianna Sułek od początku kariery musiała łączyć naukę z wymagającym treningiem.
Uczęszczała do szkoły sportowej w Bydgoszczy, gdzie mogła rozwijać jednocześnie edukację oraz karierę lekkoatletyczną.
To rozwiązanie jest bardzo popularne wśród młodych zawodników. Profesjonalny sport wymaga bowiem ogromnej ilości czasu. Treningi, zawody, zgrupowania, regeneracja i podróże mogą utrudniać funkcjonowanie w tradycyjnym systemie edukacyjnym.
Sułek wybrała jednak drogę, która pozwalała jej zachować równowagę pomiędzy tymi obszarami.
Interesującym elementem jej wykształcenia są studia związane z dziennikarstwem.
To kierunek, który dobrze współgra z jej późniejszym sposobem komunikowania się z mediami. Sułek jest zawodniczką bardzo bezpośrednią. W wywiadach nie ogranicza się do krótkich, bezpiecznych odpowiedzi. Potrafi szczegółowo mówić o treningu, presji, porażkach, macierzyństwie czy własnych problemach.
W pewnym sensie jej przygotowanie dziennikarskie można więc dostrzec również w sposobie, w jaki funkcjonuje publicznie.
Nie jest typową sportsmenką, która po zawodach mówi jedynie, że „dała z siebie wszystko”.
Jej wypowiedzi są często znacznie bardziej szczegółowe i osobiste.
To może być również powód, dla którego jej nazwisko tak często pojawia się w mediach.
Sułek potrafi nie tylko osiągać dobre wyniki, ale również o nich opowiadać.
W przypadku zawodowego sportowca jest to istotna umiejętność. Dzisiejszy sport funkcjonuje przecież nie tylko na stadionie. Zawodnicy są również obecni w telewizji, internecie i mediach społecznościowych.
Adrianna Sułek dobrze odnalazła się w tym środowisku.
Adrianna Sułek – pochodzenie, skąd pochodzi?
Adrianna Sułek pochodzi z Bydgoszczy.
Miasto to odegrało ogromną rolę w jej życiu. Tutaj się urodziła, tutaj dorastała, tutaj chodziła do szkoły i tutaj rozpoczynała sportową drogę.
Jej pierwszym poważnym doświadczeniem była siatkówka. Gra w Pałacu Bydgoszcz pozwoliła jej poznać smak rywalizacji, treningu i sportowego podporządkowania.
Późniejsze przejście do lekkoatletyki nie oznaczało zerwania z regionem.
Wręcz przeciwnie.
Sułek przez lata była związana z bydgoskim środowiskiem sportowym i klubem Brda Bydgoszcz.
Dlatego jej sukcesy są szczególnie ważne dla mieszkańców miasta.
Bydgoszcz ma długą tradycję lekkoatletyczną i może pochwalić się wieloma zawodnikami, którzy reprezentowali Polskę na największych imprezach.
Sułek wpisuje się w tę tradycję.
Jej droga jest jednak szczególna, ponieważ nie rozpoczęła się od jednej specjalizacji.
Najpierw była siatkówka.
Później lekkoatletyka.
Następnie wielobój.
A później światowa czołówka.
To właśnie wszechstronność stała się jednym z najważniejszych elementów jej sportowej tożsamości.
Warto także pamiętać, że wielobój wymaga specyficznego rozwoju. Zawodniczka nie może przez całe życie trenować jednej konkurencji. Musi rozwijać wiele cech równocześnie.
W przypadku Sułek wcześniejsze doświadczenie siatkarskie mogło być przydatne między innymi w zakresie koordynacji ruchowej, dynamiki czy pracy nóg.
Jej pochodzenie jest więc częścią większej historii.
Nie wyrosła w oderwaniu od sportowego środowiska.
Rozwijała się w mieście, które dawało jej możliwość treningu i rywalizacji.
Dzisiaj, kiedy jest już doświadczoną reprezentantką Polski, Bydgoszcz pozostaje ważnym punktem jej biografii.
Adrianna Sułek – gdzie mieszka?
Pytanie o to, gdzie mieszka Adrianna Sułek, pojawia się regularnie, ale w przypadku osoby publicznej należy rozróżnić informacje o mieście związanym z jej życiem od dokładnych danych dotyczących prywatnego adresu.
Adrianna Sułek-Schubert jest mocno związana z Bydgoszczą, jednak dokładne miejsce zamieszkania nie powinno być rozpowszechniane.
Jej życie zawodowe wymaga natomiast częstych podróży.
Wieloboistka spędza część roku na zgrupowaniach, zawodach i obozach treningowych. W jej sportowej biografii pojawiają się miasta i kraje na kilku kontynentach.
Po narodzinach syna organizacja życia stała się jeszcze bardziej skomplikowana.
Nie chodzi już wyłącznie o znalezienie odpowiedniego stadionu czy hali.
Trzeba było uwzględnić również potrzeby dziecka.
W 2026 roku doszedł kolejny interesujący element. Po halowych mistrzostwach świata Sułek-Schubert zdecydowała się na częściowe przeniesienie treningów do Stanów Zjednoczonych, aby pracować pod okiem specjalisty od wielobojów. Oznaczało to między innymi wynajęcie domu w Kalifornii i stworzenie warunków umożliwiających realizację nowego modelu przygotowań.
Pokazuje to, jak wiele poświęceń wymaga dziś próba powrotu do światowej czołówki.
Dla zwykłego kibica trening może oznaczać godzinę lub dwie spędzone na stadionie.
Dla zawodniczki tej klasy oznacza to całe życie podporządkowane przygotowaniom.
Miejsce zamieszkania, podróże, treningi, regeneracja, opieka nad dzieckiem, współpraca z trenerem i fizjoterapeutami – wszystkie te elementy muszą działać jednocześnie.
Dlatego odpowiedź na pytanie „gdzie mieszka Adrianna Sułek?” nie powinna sprowadzać się do jednego adresu.
Jej życie jest dziś znacznie bardziej mobilne niż w czasach juniorskich.
Adrianna Sułek – rodzina, rodzeństwo
Adrianna Sułek stosunkowo ostrożnie podchodzi do szczegółów dotyczących swojej rodziny pochodzenia.
W przestrzeni publicznej znacznie więcej wiadomo o jej własnej rodzinie, którą stworzyła z Kacprem Schubertem.
Nie wszystkie informacje dotyczące rodziców czy ewentualnego rodzeństwa zostały szczegółowo opisane w wiarygodnych źródłach. Z tego powodu nie należy uzupełniać takich braków internetowymi domysłami.
Pewne jest natomiast, że sport odgrywał w jej życiu ogromną rolę już od młodych lat.
Najpierw pojawiła się siatkówka.
Następnie lekkoatletyka.
Wreszcie wielobój.
To była droga wymagająca zaangażowania zarówno samej zawodniczki, jak i jej najbliższego otoczenia.
Profesjonalna kariera młodego sportowca rzadko jest projektem jednej osoby. Za zawodnikiem stoją trenerzy, rodzina, szkoła, klub, lekarze i całe środowisko sportowe.
W przypadku Sułek szczególnego znaczenia nabrała rodzina po narodzinach syna.
Wtedy życie zawodowe i prywatne przestały być od siebie łatwo oddzielalne.
Każdy wyjazd na zawody oznaczał pytanie o opiekę nad dzieckiem.
Każdy trening musiał zostać wpisany w rodzinny harmonogram.
Każdy powrót z zawodów oznaczał powrót do obowiązków domowych.
To doświadczenie zmieniło również sposób, w jaki Sułek mówi o swojej karierze.
Wcześniej dominowały rekordy i ambicje.
Później coraz częściej pojawiały się pytania o zdrowie, regenerację i możliwość normalnego funkcjonowania.
To właśnie dlatego jej historia jest ważna także z perspektywy sportu kobiet.
Pokazuje, że macierzyństwo i sport na najwyższym poziomie mogą być ze sobą łączone, ale wymaga to odpowiednich warunków, czasu i wsparcia.
Adrianna Sułek – mąż, dzieci
Mężem Adrianny Sułek-Schubert jest Kacper Schubert.
Kacper również był związany z lekkoatletyką. Specjalizował się w biegach przez płotki, dzięki czemu doskonale zna specyfikę profesjonalnego sportu.
Para pobrała się 13 sierpnia 2023 roku.
Ślub był ważnym momentem w życiu zawodniczki, ale wkrótce nastąpiło wydarzenie jeszcze bardziej przełomowe.
8 lutego 2024 roku urodził się syn Adrianny i Kacpra – Leon.
Macierzyństwo bardzo mocno wpłynęło na jej dalszą karierę.
Sułek nie chciała jednak rezygnować ze sportu.
Jej plan zakładał powrót do rywalizacji i walkę o występ w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Czasu było bardzo mało.
Pomiędzy narodzinami syna a igrzyskami minęło zaledwie około pół roku.
Powrót był niezwykle szybki.
Sułek wystąpiła w Paryżu i zakończyła siedmiobój na 12. miejscu.
Z punktu widzenia czystego wyniku sportowego nie był to rezultat na miarę jej rekordów.
Z punktu widzenia okoliczności był jednak dowodem ogromnej determinacji.
Dopiero później zawodniczka zaczęła mówić szerzej o kosztach takiego podejścia.
W 2025 roku ujawniła, że zmagała się z depresją poporodową. Opowiadała o trudnościach związanych z codziennym funkcjonowaniem, presją i poczuciem winy. Podkreślała również znaczenie terapii.
Jej historia jest ważna również dlatego, że przełamuje pewien stereotyp.
Macierzyństwo w świecie sportu często przedstawiane jest jako kolejna przeszkoda do pokonania.
Tymczasem Sułek zaczęła mówić o nim bardziej realistycznie.
Dziecko nie jest problemem, który należy „pokonać”.
Problemem może być natomiast presja, aby organizm kobiety po porodzie natychmiast funkcjonował tak jak wcześniej.
Sułek sama przekonała się o tym bardzo boleśnie.
Jej późniejsze wypowiedzi sugerowały, że zbyt szybki powrót miał swoją cenę.
Dlatego jej podejście z czasem zaczęło się zmieniać.
Nie chodziło już wyłącznie o to, aby wrócić jak najszybciej.
Chodziło o to, aby wrócić mądrzej.
W 2026 roku Leon jest już ponad dwuletnim dzieckiem, a jego obecność pozostaje ważną częścią życia zawodniczki.
Sułek pokazuje więc, że współczesna kariera sportowa może wyglądać zupełnie inaczej po narodzinach dziecka.
Nie musi być prostą kontynuacją tego, co było wcześniej.
Może być nowym rozdziałem.
Adrianna Sułek – Instagram
Adrianna Sułek-Schubert jest aktywna na Instagramie, gdzie korzysta z profilu @sulekschubert.
Media społecznościowe są istotnym elementem jej komunikacji z kibicami. Zawodniczka publikuje materiały dotyczące treningów, zawodów, przygotowań, życia rodzinnego oraz własnych przemyśleń.
Jej profil nie jest więc wyłącznie sportową kroniką.
Można znaleźć tam zarówno momenty związane z rywalizacją, jak i bardziej osobiste fragmenty życia.
To właśnie media społecznościowe odegrały dużą rolę w komunikowaniu przez Sułek ważnych wydarzeń prywatnych.
Za ich pośrednictwem dzieliła się między innymi informacjami dotyczącymi ciąży, ślubu i późniejszego macierzyństwa.
Instagram stał się także miejscem, w którym zawodniczka mówiła o swoich trudniejszych doświadczeniach.
W 2025 roku publiczne opowiedzenie o depresji poporodowej było jednym z najbardziej osobistych momentów jej obecności w internecie. Sama zawodniczka podkreślała później, że podzielenie się tym doświadczeniem było dla niej przełomowe.
To pokazuje, że media społecznościowe mogą pełnić dziś zupełnie inną funkcję niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Sportowiec nie musi czekać na konferencję prasową.
Może samodzielnie przekazać swoją historię.
Może również zdecydować, jakim językiem chce o niej mówić.
W przypadku Sułek jest to szczególnie widoczne.
Jej komunikacja jest bezpośrednia i często emocjonalna.
Nie ukrywa rozczarowania słabym występem.
Nie udaje, że każdy trening jest idealny.
Nie przedstawia również powrotu po ciąży jako bajkowej historii zakończonej natychmiastowym sukcesem.
Dzięki temu jej profil może być interesujący nie tylko dla fanów lekkoatletyki.
Obserwują ją również osoby zainteresowane macierzyństwem, psychologią sportu, życiem profesjonalnych zawodników czy kulisami wielkiego sportu.
Dokładna liczba obserwujących zmienia się dynamicznie, dlatego nie warto traktować jej jako stałej cechy biografii.
Znacznie ważniejsze jest to, że Instagram stał się jednym z podstawowych kanałów, poprzez które Sułek buduje relację z odbiorcami.
Adrianna Sułek – ciekawostki
Biografia Adrianny Sułek zawiera wiele faktów, które pokazują, jak nietypową drogę przeszła zawodniczka.
1. Zaczynała od siatkówki
Zanim została wieloboistką, trenowała siatkówkę i występowała jako środkowa. Jej przejście do lekkoatletyki pokazało, że talent sportowy może znaleźć zastosowanie w zupełnie innej dyscyplinie.
2. Zdobyła medal mistrzostw świata jeszcze jako juniorka
W 2018 roku wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata juniorów.
3. Została młodzieżową mistrzynią Europy
W 2021 roku sięgnęła po złoto mistrzostw Europy U23.
4. Jest olimpijką
Wystąpiła zarówno w Tokio, jak i w Paryżu.
5. W 2022 roku ustanowiła rekord Polski w siedmioboju
Jej wynik 6672 punktów stał się jednym z najważniejszych osiągnięć w historii polskich wielobojów.
6. Zdobyła srebro mistrzostw świata w hali
W 2022 roku w Belgradzie została halową wicemistrzynią świata.
7. Zdobyła srebro mistrzostw Europy
W 2022 roku stanęła również na drugim stopniu podium mistrzostw Europy w Monachium.
8. Jej rekord Polski w pięcioboju wynosi 5014 punktów
Wynik ten osiągnęła w Stambule w 2023 roku.
9. W 2023 roku wyszła za mąż
Jej mężem został Kacper Schubert, również związany wcześniej z lekkoatletyką.
10. Jest mamą
8 lutego 2024 roku urodziła syna Leona.
11. Wróciła do sportu bardzo szybko po porodzie
Jej powrót zakończył się startem w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
12. Otworzyła się na temat zdrowia psychicznego
W 2025 roku mówiła publicznie o depresji poporodowej i terapii.
13. W 2025 roku wystąpiła w mistrzostwach świata w Tokio
Z wynikiem 6105 punktów zajęła 15. miejsce w siedmioboju.
14. W 2026 roku wystąpiła przed polską publicznością
W Toruniu podczas halowych mistrzostw świata zajęła czwarte miejsce w pięcioboju.
15. W 2026 roku uzyskała 4638 punktów
Dało jej to miejsce tuż za podium. Wygrała Sofie Dokter z wynikiem 4888 punktów, przed Anną Hall i Kate O’Connor.
16. Jej specjalizacja wymaga wyjątkowej wszechstronności
Wieloboistka musi być jednocześnie szybka, silna, skoczna i wytrzymała.
17. Jej sportowa kariera nie zakończyła się po macierzyństwie
Wręcz przeciwnie – obecny etap kariery jest próbą zbudowania nowej wersji zawodniczki.
Adrianna Sułek w 2022 roku – sezon, który zmienił wszystko
Rok 2022 był momentem, w którym Adrianna Sułek przestała być postrzegana wyłącznie jako dobrze zapowiadająca się zawodniczka.
Stała się medalistką największych imprez.
Najpierw przyszły halowe mistrzostwa świata w Belgradzie. Sułek zdobyła srebro w pięcioboju.
Był to pierwszy tak wyraźny sygnał, że Polka może rywalizować z najlepszymi seniorkami świata.
Latem potwierdziła to w Eugene.
Podczas mistrzostw świata zajęła czwarte miejsce w siedmioboju i uzyskała 6672 punkty.
To wynik niezwykle istotny dla polskiej lekkoatletyki.
Wielobój nie pozwala na przypadkowy sukces.
Siedem konkurencji oznacza siedem możliwości zdobycia dużej liczby punktów, ale również siedem okazji do popełnienia błędu.
Jedna nieudana próba w skoku w dal, słabszy rzut oszczepem czy problemy na płotkach mogą kosztować setki punktów.
Sułek potrafiła jednak utrzymać bardzo wysoki poziom przez cały konkurs.
Następnie przyszedł występ w mistrzostwach Europy w Monachium.
Zdobyła srebro.
W ciągu jednego sezonu stała się więc zawodniczką, której nazwisko zaczęło być wymieniane obok największych gwiazd wieloboju.
Jej kariera nabrała rozpędu.
Oczekiwania również.
I właśnie ten drugi element jest bardzo ważny.
Sukces może być zarówno nagrodą, jak i obciążeniem.
Po rekordowym sezonie 2022 wszyscy oczekiwali od Sułek kolejnych rekordów.
Ona sama również miała bardzo ambitne cele.
W 2023 roku pokazała, że potrafi im sprostać.
Adrianna Sułek w 2023 roku – rekord Polski i wielkie ambicje
Początek 2023 roku był dla Sułek spektakularny.
W Toruniu ustanowiła rekord Polski w pięcioboju wynikiem 4860 punktów.
Kilka tygodni później w Stambule poprawiła go jeszcze bardziej.
Uzyskała 5014 punktów.
Na ten rezultat złożyły się między innymi bardzo dobre wyniki w płotkach, skoku wzwyż, pchnięciu kulą, skoku w dal i biegu na 800 metrów.
Sułek zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw Europy.
Co ciekawe, rezultat 5014 punktów był na tyle znakomity, że przez chwilę znalazła się w centrum dyskusji o rekordzie świata. Ostatecznie zawody wygrała Nafissatou Thiam, uzyskując 5055 punktów.
Dla Sułek był to jednak kolejny dowód, że znajduje się na poziomie pozwalającym walczyć z największymi.
Wydawało się, że kolejne miesiące będą kontynuacją tej historii.
Pojawił się jednak zupełnie nowy rozdział.
Ciąża.
Decyzja o macierzyństwie oznaczała rezygnację z części planów sportowych.
Wieloboistka nie wystąpiła w mistrzostwach świata w Budapeszcie.
W sierpniu wyszła za mąż za Kacpra Schuberta.
Życie prywatne zaczęło dominować nad sportowym kalendarzem.
Z perspektywy czasu właśnie ten moment można uznać za granicę pomiędzy dwiema karierami.
Pierwsza Adrianna Sułek była młodą zawodniczką, dla której głównym celem było przesuwanie sportowych granic.
Druga Adrianna Sułek-Schubert została żoną i matką, a jej sportowa droga musiała zostać podporządkowana zupełnie nowym realiom.
Adrianna Sułek po narodzinach syna – powrót, który miał być błyskawiczny
8 lutego 2024 roku urodził się Leon.
Kilka miesięcy później jego mama stanęła na starcie olimpijskiego siedmioboju.
To tempo robi ogromne wrażenie.
Jednocześnie właśnie ono stało się później przedmiotem refleksji samej zawodniczki.
Organizm po ciąży potrzebuje czasu.
Tymczasem sport zawodowy działa według kalendarza, którego nie da się łatwo przesunąć.
Igrzyska olimpijskie odbywają się raz na cztery lata.
Dla zawodnika oznacza to ogromną presję.
Jeżeli wypadnie się z przygotowań do jednego cyklu, kolejna szansa może pojawić się dopiero po kilku latach.
Sułek chciała wykorzystać swoją szansę.
Wróciła.
W Paryżu zajęła 12. miejsce.
Wynik nie był taki, jakiego oczekiwali kibice przyzwyczajeni do jej rekordów.
Ale sama historia startu była niezwykła.
Później okazało się, że powrót nie był prostą drogą do normalności.
W 2025 roku Sułek zaczęła publicznie mówić o problemach psychicznych.
Jej wyznanie dotyczące depresji poporodowej było ważnym momentem nie tylko dla niej, ale również dla dyskusji o kobietach wracających do sportu po ciąży.
Czy sportowiec może być jednocześnie ambitny i słaby?
Czy można chcieć zdobyć medal i jednocześnie nie mieć siły na codzienne obowiązki?
Czy można kochać swoje dziecko i jednocześnie przeżywać trudne emocje związane z macierzyństwem?
Sułek pokazała, że odpowiedź na te pytania nie musi być prosta.
Człowiek może doświadczać sprzecznych emocji.
I nie oznacza to porażki.
Adrianna Sułek w 2025 roku – trudna odbudowa
Rok 2025 był dla Sułek-Schubert okresem próby.
Zawodniczka próbowała odzyskać poziom sprzed ciąży, ale jednocześnie musiała mierzyć się z konsekwencjami bardzo szybkiego powrotu do sportu.
W mistrzostwach świata w Tokio uzyskała 6105 punktów i zajęła 15. miejsce.
Nie była zadowolona z wyniku.
Jej wypowiedzi po zawodach były bardzo krytyczne.
Nie ukrywała frustracji i wskazywała na problemy związane z przygotowaniami.
Jednocześnie rok 2025 był ważny z zupełnie innego powodu.
Sułek coraz otwarciej mówiła o swoim zdrowiu psychicznym.
Przyznanie się do depresji poporodowej wymagało dużej odwagi, zwłaszcza że sportowcy często funkcjonują w środowisku, w którym słabość jest traktowana jako coś, czego należy unikać.
Sułek zrobiła coś przeciwnego.
Opowiedziała o swoich trudnościach.
Mówiła o terapii.
Mówiła o poczuciu winy.
Mówiła o tym, jak trudno jest być jednocześnie matką i zawodową sportsmenką.
To sprawiło, że jej historia zaczęła wykraczać poza lekkoatletykę.
Stała się opowieścią o człowieku.
O presji.
O ambicji.
O macierzyństwie.
O potrzebie pomocy.
I o tym, że powrót do sportu nie zawsze musi oznaczać powrót do dokładnie tego samego miejsca.
Adrianna Sułek w 2026 roku – czwarta w halowych mistrzostwach świata
Najważniejszym sportowym wydarzeniem 2026 roku dla Adrianny Sułek-Schubert były halowe mistrzostwa świata w Toruniu.
Rywalizacja miała wyjątkową atmosferę.
Zawody odbywały się w Polsce, a Sułek jest zawodniczką mocno związaną z regionem kujawsko-pomorskim.
Po trzech pierwszych konkurencjach znajdowała się na czwartej pozycji.
W skoku w dal uzyskała 5,98 m, a przed ostatnią konkurencją sytuacja medalowa wciąż była interesująca.
Pozostał bieg na 800 metrów.
Sułek uzyskała 2:13,10.
Dało jej to łącznie 4638 punktów i czwarte miejsce.
Wygrała Sofie Dokter z wynikiem 4888 punktów.
Drugie miejsce zajęła Anna Hall – 4860 punktów.
Brąz przypadł Kate O’Connor – 4839 punktów.
Sułek zakończyła więc rywalizację tuż za podium.
Czy można uznać to za sukces?
Odpowiedź zależy od perspektywy.
Jeżeli porównamy wynik z jej rekordem Polski – 5014 punktów – pozostaje niedosyt.
Jeżeli jednak porównamy go z sytuacją sprzed dwóch lat, historia wygląda inaczej.
Zawodniczka przeszła przez ciążę, poród, bardzo szybki powrót, igrzyska olimpijskie, kryzys psychiczny i trudny sezon 2025.
A następnie stanęła na starcie halowych mistrzostw świata.
I była czwarta.
To nie jest jeszcze powrót do poziomu z 2023 roku.
Ale jest to wyraźny sygnał, że jej kariera nadal trwa.
Adrianna Sułek – rekordy życiowe i najważniejsze wyniki
Najważniejsze osiągnięcia Sułek można podzielić na kilka kategorii.
Siedmiobój – 6672 punkty
To rekord Polski ustanowiony w 2022 roku.
Wynik ten jest jednym z najważniejszych osiągnięć w historii polskiego wieloboju kobiet.
Pięciobój – 5014 punktów
Rekord Polski ustanowiony w 2023 roku.
To właśnie ten rezultat stał się symbolem jej wielkiej formy z początku 2023 roku.
Srebro halowych mistrzostw świata
W 2022 roku Sułek została wicemistrzynią świata w pięcioboju.
Srebro mistrzostw Europy
W 2022 roku zdobyła również srebro w siedmioboju.
Srebro halowych mistrzostw Europy
W 2023 roku ponownie stanęła na drugim stopniu podium.
Brąz mistrzostw świata juniorów
W 2018 roku zdobyła pierwszy duży medal międzynarodowy.
Złoto mistrzostw Europy U23
W 2021 roku została młodzieżową mistrzynią Europy.
Jej kariera pokazuje więc bardzo logiczny rozwój:
junior → medal mistrzostw świata juniorów → mistrzyni Europy U23 → olimpijka → medalistka mistrzostw świata → rekordzistka Polski.
Później doszedł jeszcze jeden etap:
matka i zawodniczka powracająca do sportu.
To właśnie ta druga część historii sprawia, że jej obecna kariera jest tak interesująca.
Dlaczego Adrianna Sułek jest wyjątkową wieloboistką?
Wielobój jest sportem, w którym nie wystarczy być świetnym w jednej konkurencji.
Można być fenomenalną sprinterką, ale bez odpowiedniego skoku wzwyż czy rzutu oszczepem trudno wygrać siedmiobój.
Można znakomicie skakać, ale słaby bieg na 800 metrów może przekreślić medal.
Można być bardzo silną zawodniczką, ale bez szybkości trudno zdobywać najwyższe wyniki.
Właśnie dlatego wieloboistki należą do najbardziej wszechstronnych zawodniczek całej lekkoatletyki.
Sułek jest tego doskonałym przykładem.
Jej największą bronią jest wszechstronność.
Potrafiła osiągać bardzo dobre rezultaty zarówno w konkurencjach szybkościowych, jak i skocznościowych czy siłowych.
W 2022 roku jej rekordowy siedmiobój pokazał, że była w stanie połączyć te elementy w jeden niezwykle mocny występ.
To właśnie dlatego 6672 punkty mają tak duże znaczenie.
Nie są wynikiem jednej fenomenalnej próby.
Są sumą wielu bardzo dobrych rezultatów.
W wieloboju właśnie to jest najtrudniejsze.
Nie wystarczy być świetnym przez kilka minut.
Trzeba być świetnym przez cały dzień.
A właściwie przez dwa dni.
Adrianna Sułek – charakter, ambicja i podejście do sportu
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów osobowości Sułek jest ambicja.
Zawodniczka nigdy nie ukrywała, że interesują ją najwyższe cele.
W 2023 roku, przed mistrzostwami Europy w Stambule, mówiła o walce o złoto i rekord świata.
Ostatecznie zdobyła srebro.
Dla wielu sportowców byłby to ogromny sukces.
Dla Sułek pozostał niedosyt.
To pokazuje jej mentalność.
Ona nie chce jedynie uczestniczyć.
Chce rywalizować.
Chce poprawiać wyniki.
Chce wiedzieć, jak daleko może przesunąć granicę.
Taka mentalność może być wielką zaletą.
Ale może być też obciążeniem.
Jeżeli zawodnik przyzwyczai się do oceniania siebie wyłącznie przez pryzmat wyniku, każdy słabszy występ może stać się źródłem ogromnej frustracji.
Sułek doświadczyła tego szczególnie po macierzyństwie.
Jej organizm nie pozwalał już na natychmiastowy powrót do poziomu sprzed ciąży.
Ambicje jednak pozostały.
To stworzyło konflikt.
Dopiero z czasem zawodniczka zaczęła mówić o konieczności innego podejścia.
Nie oznacza to rezygnacji z ambicji.
Oznacza próbę znalezienia sposobu na to, aby ambicja nie niszczyła człowieka.
To jedna z najważniejszych lekcji jej ostatnich lat.
Adrianna Sułek – przyszłość kariery
Co dalej?
To jedno z najciekawszych pytań dotyczących polskiej wieloboistki.
W 2026 roku ma 27 lat.
Jej rekordy Polski nadal pozostają bardzo mocne.
Jednocześnie wynik z Torunia – 4638 punktów – pokazuje, że do poziomu 5014 punktów z 2023 roku brakuje jeszcze sporo.
Czy jest możliwe, aby ponownie przekroczyła 5000 punktów?
Nie można tego dziś zagwarantować.
Ale również nie ma podstaw, aby uznać to za niemożliwe.
Wielobój jest dyscypliną, w której doświadczenie ma ogromne znaczenie.
Zawodniczka z każdym sezonem lepiej rozumie własny organizm, wie, jak reaguje na obciążenia i potrafi lepiej zarządzać energią.
Sułek ma już również doświadczenie z największych imprez.
Wie, jak wygląda olimpijska presja.
Wie, jak wygląda walka o medal mistrzostw świata.
Wie, jak funkcjonować podczas siedmioboju.
Największym wyzwaniem pozostaje więc nie brak doświadczenia.
Jest nim odbudowanie poziomu sportowego w sposób stabilny.
W 2026 roku rozpoczęła również współpracę z trenerem w Stanach Zjednoczonych i zdecydowała się na częściowe przeniesienie przygotowań do Kalifornii. Taki ruch pokazuje, że nadal szuka rozwiązań, które pozwolą jej poprawić wyniki.
To ważny sygnał.
Gdyby Sułek uważała, że osiągnęła już kres swoich możliwości, nie podejmowałaby tak dużych zmian organizacyjnych.
Jej kariera nadal jest projektem.
A skoro jest projektem, można oczekiwać kolejnych rozdziałów.
Adrianna Sułek – życie prywatne poza stadionem
Poza stadionem Adrianna Sułek funkcjonuje dziś przede wszystkim jako żona i mama.
To ogromna zmiana w porównaniu z początkiem jej kariery.
Wcześniej jej życie było podporządkowane treningom.
Dzisiaj trening jest tylko jednym z elementów codzienności.
Jest jeszcze rodzina.
Jest dziecko.
Są obowiązki.
Są podróże.
Jest konieczność organizowania całego życia w taki sposób, aby można było przygotowywać się do zawodów.
To może wydawać się oczywiste, ale w przypadku profesjonalnego sportu jest niezwykle trudne.
Wieloboistka nie może po prostu „pójść na trening”.
Jej przygotowanie wymaga wielu specjalistycznych jednostek.
Jednego dnia może pracować nad płotkami.
Innego nad skokiem wzwyż.
Kolejnego nad kulą.
Do tego dochodzą biegi, przygotowanie siłowe, regeneracja i fizjoterapia.
Każdy z tych elementów musi zostać wpasowany w życie rodzinne.
Dlatego macierzyństwo zmieniło nie tylko jej psychikę, ale również logistykę kariery.
W tym kontekście obecne osiągnięcia należy oceniać inaczej niż wyniki sprzed 2024 roku.
Nie chodzi o obniżanie oczekiwań.
Chodzi o uwzględnienie rzeczywistości.
Adrianna Sułek – najważniejsze daty
3 kwietnia 1999 roku – narodziny Adrianny Sułek w Bydgoszczy.
2016 rok – start w mistrzostwach Europy juniorów młodszych.
2017 rok – udział w mistrzostwach Europy juniorów.
2018 rok – brązowy medal mistrzostw świata juniorów.
2019 rok – szóste miejsce młodzieżowych mistrzostw Europy.
2021 rok – złoty medal młodzieżowych mistrzostw Europy i olimpijski debiut w Tokio.
2022 rok – srebro halowych mistrzostw świata, srebro mistrzostw Europy i czwarte miejsce mistrzostw świata.
2022 rok – rekord Polski w siedmioboju: 6672 punkty.
2023 rok – rekord Polski w pięcioboju: 5014 punktów.
13 sierpnia 2023 roku – ślub z Kacprem Schubertem.
8 lutego 2024 roku – narodziny syna Leona.
2024 rok – 12. miejsce w siedmioboju podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu.
2025 rok – 15. miejsce w siedmioboju mistrzostw świata w Tokio z wynikiem 6105 punktów.
2025 rok – publiczne opowiedzenie o depresji poporodowej i procesie odzyskiwania równowagi.
2026 rok – czwarte miejsce w pięcioboju podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu z wynikiem 4638 punktów.
Adrianna Sułek – aktualna sytuacja w 2026 roku
Na dziś Adrianna Sułek-Schubert pozostaje aktywną zawodniczką.
Ma 27 lat.
Jest rekordzistką Polski.
Jest medalistką mistrzostw świata i Europy.
Jest olimpijką.
Jest żoną.
Jest mamą.
I nadal próbuje wrócić do poziomu, który osiągnęła przed ciążą.
Jej czwarta lokata podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu była jednym z najważniejszych punktów obecnego etapu kariery.
Aktualny obraz Adrianny Sułek można podsumować następująco:
- 27 lat,
- urodzona w Bydgoszczy,
- specjalistka od siedmioboju i pięcioboju,
- 172 cm wzrostu,
- reprezentantka Polski,
- zawodniczka Brdy Bydgoszcz,
- rekordzistka Polski w siedmioboju,
- rekordzistka Polski w pięcioboju,
- halowa wicemistrzyni świata,
- wicemistrzyni Europy,
- medalistka mistrzostw świata juniorów,
- młodzieżowa mistrzyni Europy,
- olimpijka,
- żona Kacpra Schuberta,
- mama syna Leona,
- zawodniczka kontynuująca karierę w 2026 roku.
Adrianna Sułek – czy wróci jeszcze do wielkiej formy?
To pytanie prawdopodobnie będzie towarzyszyć jej przez kolejne sezony.
Jej rekordy pokazują, że ma ogromny potencjał.
Wyniki z 2026 roku pokazują natomiast, że droga do dawnej dyspozycji nie jest jeszcze zakończona.
To jednak nie musi oznaczać problemu.
Sportowiec nie musi wrócić dokładnie do tego samego miejsca.
Może stworzyć nowy poziom.
Może nauczyć się własnego organizmu na nowo.
Może wykorzystać doświadczenie.
Może zmienić trening.
Może zmienić otoczenie.
Może inaczej zarządzać regeneracją.
Sułek właśnie to próbuje zrobić.
Jej częściowe przeniesienie treningów do Stanów Zjednoczonych pokazuje, że jest gotowa podejmować niestandardowe decyzje, aby poprawić przygotowanie.
Nie wiadomo, dokąd ją to zaprowadzi.
Możliwe, że jeszcze raz zbliży się do 5000 punktów.
Możliwe, że ponownie będzie walczyć o medale.
Możliwe również, że jej najlepsze wyniki pozostaną już w przeszłości.
Sport nie daje gwarancji.
I właśnie dlatego kolejne sezony będą tak interesujące.
Adrianna Sułek – dlaczego jej historia jest ważniejsza niż same medale?
Można spojrzeć na Adriannę Sułek przez pryzmat tabel.
6672 punkty.
5014 punktów.
Srebro mistrzostw świata.
Srebro mistrzostw Europy.
Czwarte miejsce mistrzostw świata.
Czwarte miejsce halowych mistrzostw świata.
Ale liczby nie opowiadają całej historii.
Nie mówią o tym, jak wygląda życie wieloboistki podczas codziennego treningu.
Nie pokazują zmęczenia.
Nie pokazują presji.
Nie pokazują momentów zwątpienia.
Nie pokazują narodzin dziecka.
Nie pokazują problemów psychicznych.
Nie pokazują decyzji o rozpoczęciu terapii.
Nie pokazują trudnych powrotów do treningu.
Nie pokazują emocji po zajęciu czwartego miejsca, kiedy medal był blisko.
A właśnie te elementy sprawiają, że Sułek jest postacią interesującą także dla osób, które nie śledzą na co dzień lekkoatletyki.
Jej historia jest bardzo ludzka.
Pokazuje, że nawet zawodnik osiągający światowy poziom może mieć problemy, których nie widać podczas transmisji telewizyjnej.
Pokazuje również, że macierzyństwo nie musi oznaczać końca sportowej kariery.
Może jednak oznaczać jej całkowitą przebudowę.
Adrianna Sułek – biografia kobiety, która nadal pisze swoją historię
Adrianna Sułek-Schubert ma za sobą niezwykłą drogę.
Zaczynała jako młoda zawodniczka z Bydgoszczy.
Najpierw próbowała swoich sił w siatkówce.
Później odkryła wielobój.
Została medalistką mistrzostw świata juniorów.
Zdobyła mistrzostwo Europy U23.
Wystąpiła na igrzyskach olimpijskich.
W 2022 roku stała się jedną z najlepszych wieloboistek świata.
W 2023 roku ustanowiła rekord Polski w pięcioboju.
Następnie została żoną i mamą.
Wróciła do sportu.
Wystąpiła w Paryżu.
Przeszła przez trudny okres psychiczny.
W 2025 roku ponownie pojawiła się na mistrzostwach świata.
W 2026 roku wystąpiła w Toruniu i zajęła czwarte miejsce w halowych mistrzostwach świata.
To nie jest historia zakończona.
Wręcz przeciwnie.
Jej obecny etap może być jednym z najciekawszych.
Bo teraz Sułek nie musi już nikomu udowadniać, że ma talent.
Nie musi udowadniać, że potrafi zdobywać medale.
Nie musi udowadniać, że może ustanawiać rekordy.
To wszystko już zrobiła.
Teraz musi odpowiedzieć na znacznie trudniejsze pytanie:
jak połączyć ambicję sportową z życiem, które zmieniło się całkowicie?
Odpowiedź będzie miała wpływ nie tylko na jej wyniki.
Może również określić sposób, w jaki za kilka lat będziemy oceniać całą jej karierę.
Bo być może najważniejszym osiągnięciem Adrianny Sułek nie będzie kolejny medal.
Być może będzie nim umiejętność powrotu na własnych zasadach.
I właśnie dlatego jej historia w 2026 roku pozostaje otwarta.
Adrianna Sułek-Schubert nadal jest zawodniczką, nadal ma rekordy Polski, nadal ma ambicje i nadal ma przed sobą kolejne sezony. A po wszystkim, co wydarzyło się od 2023 roku, jej następne starty będą interesujące nie tylko ze względu na wynik. Będą odpowiedzią na pytanie, jak daleko może zajść sportowiec, który musiał nauczyć się budować swoją karierę od nowa.