Maciej Maciusiak to jedna z najbardziej doświadczonych i szanowanych postaci w polskim świecie skoków narciarskich. Urodzony w 1982 roku zakopiańczyk (z korzeniami w Chochołowie) przeszedł niezwykłą drogę – od skromnego zawodnika, przez lata spędzone jako serwismen i trener młodzieżowych grup, aż po objęcie funkcji głównego trenera reprezentacji Polski mężczyzn od sezonu 2025/2026. Dziś, w wieku 43 lat, stoi na czele kadry w najbardziej wymagającym momencie – sezonie olimpijskim, w którym polscy skoczkowie pod jego wodzą odnieśli spektakularne sukcesy, w tym srebrny medal Kacpra Tomasiaka na igrzyskach w Mediolanie-Cortinie.
Maciusiak nie jest typowym „gwiazdkowym” trenerem z zagranicy. To człowiek z Podhala, który zna polskie realia od podszewki – od małych skoczni w Chochołowie, przez lata pracy z legendami takimi jak Adam Małysz, aż po wychowanie całego pokolenia medalistów. Jego historia to opowieść o cierpliwości, lojalności wobec środowiska i niezwykłej umiejętności ratowania karier zawodników, którzy już byli gotowi je zakończyć. W erze wielkich zmian w skokach narciarskich – nowych przepisów, presji medialnej i pokoleniowej rewolucji – Maciusiak reprezentuje stabilność i głęboką wiedzę. Czy to przypadek, że właśnie on, człowiek, który nigdy nie szukał rozgłosu, został wybrany przez Adama Małysza na następcę Thomasa Thurnbichlera? Z pewnością nie. To wynik dekad ciężkiej, często niewidocznej pracy.
Spis treści:
Kim jest Maciej Maciusiak?
Maciej Maciusiak to polski skoczek narciarski, serwismen, wieloletni trener grup młodzieżowych i od sezonu 2025/2026 główny trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich mężczyzn. Urodzony 28 marca 1982 roku, przez lata pozostawał w cieniu wielkich nazwisk, ale to właśnie jego doświadczenie i relacje z zawodnikami sprawiły, że w marcu 2025 roku Adam Małysz powierzył mu prowadzenie kadry A w kluczowym, olimpijskim sezonie.
Jego kariera zawodnicza nie była spektakularna – startował głównie w Pucharze Kontynentalnym, czterokrotnie kwalifikował się do zawodów Pucharu Świata (m.in. w Zakopanem w 2002 roku), ale nigdy nie przebrnął kwalifikacji do konkursu głównego. Największym osiągnięciem był złoty medal drużynowych mistrzostw Polski w 2004 roku na skoczni Orlinek w Karpaczu w barwach AZS-AWF Katowice (wraz z Krystianem Długopolskim, Tomaszem Pochwałą i Tomisławem Tajnerem). Zakończył przygodę z zawodnictwem w wieku około 22–23 lat, świadomy ograniczeń własnego talentu.
Przejście do sztabu szkoleniowego nastąpiło błyskawicznie. Już w sezonie 2005/2006 został asystentem Piotra Fijasa w kadrze młodzieżowej. W latach 2007–2011 pełnił funkcję serwismena kadry narodowej – najpierw pod wodzą Hannu Lepistö, później Łukasza Kruczkiego. To wtedy nauczył się przygotowania sprzętu na najwyższym poziomie, w tym podczas szkoleń w Finlandii. W 2009 roku dołączył do osobistego teamu Adama Małysza jako serwismen, co dało mu bezcenne doświadczenie pracy z największą legendą polskich skoków.

Powrót do roli trenera nastąpił w sezonie 2011/2012 – asystent Roberta Matei w kadrze młodzieżowej. Kolejne lata to praca z grupami B i C: w 2012/2013 prowadził grupę B (m.in. Grzegorz Miętus, Krzysztof Biegun), w 2013/2014 był głównym trenerem juniorów i osiągnął największy sukces – złote medale MŚJ w Predazzo (Jakub Wolny indywidualnie oraz drużyna w składzie Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny, Krzysztof Biegun). W sezonie 2015/2016 trenował kadrę B z takimi nazwiskami jak Dawid Kubacki, Maciej Kot, Andrzej Stękała czy Stefan Hula. Później kolejne cykle z juniorami i grupą B.
W 2023 roku objął funkcję koordynatora programu „ORLEN Szukamy Następców Mistrza”. Sezon 2024/2025 spędził jako asystent Thomasa Thurnbichlera w kadrze A. 28 marca 2025 roku, w Planicy, Adam Małysz ogłosił, że od sezonu 2025/2026 Maciusiak zostanie głównym trenerem. Decyzja spotkała się z szerokim poparciem zawodników – wielu z nich pracowało z nim od lat i ceniło jego spokój, wiedzę techniczną oraz umiejętność budowania relacji.
Dlaczego jest sławny? Bo uratował kariery kilku kluczowych skoczków. Pomógł Andrzejowi Stękale w 2017 roku, gdy ten pracował jako kelner i sprzedawca pizzy – przygotował szczegółowy plan powrotu, który doprowadził do podium Pucharu Świata i dwóch medali MŚ w drużynie. Wspierał Aleksandra Zniszczoła w okresie poza kadrą, co zaowocowało późniejszymi sukcesami. Pracował z Dawidem Kubackim po spadku do grupy B, z Pawłem Wąskiem po traumie z wypadku w Wiśle. To trener, który zna polskich skoczków „od dziecka” – trenował niemal wszystkich obecnych kadrowiczów z wyjątkiem Kamila Stocha i Piotra Żyły.
W sezonie 2025/2026 Maciusiak wprowadził świeże spojrzenie: zachował sprawdzonych współpracowników (m.in. prof. Michała Wilka – swojego dawnego wykładowcę z AWF Katowice), postawił na naukowe zaplecze (tunele aerodynamiczne, współpraca z inżynierem z McLarena) i budowanie atmosfery. Efekt? Srebrny medal Kacpra Tomasiaka na igrzyskach olimpijskich w Predazzo oraz walka o kolejne miejsca w Pucharze Świata. Maciusiak to ikona polskiego środowiska skoków – człowiek, który nigdy nie szukał rozgłosu, ale zawsze był tam, gdzie potrzeba.
Maciej Maciusiak – wiek, wzrost, waga
Maciej Maciusiak urodził się 28 marca 1982 roku w Zakopanem. W lutym 2026 roku ma więc 43 lata (w marcu skończy 44). To wiek, w którym wielu trenerów osiąga szczyt formy – doświadczenie życiowe łączy się z energią i świeżym spojrzeniem. Dla porównania: Thomas Thurnbichler objął kadrę w wieku 32 lat, Stefan Horngacher miał 47, gdy odchodził. Maciusiak jest więc w idealnym momencie – wystarczająco młody, by rozumieć nowe pokolenie, i wystarczająco doświadczony, by nie popełniać błędów młodości.
Dokładny wzrost Macieja Maciusiaka nie jest nigdzie oficjalnie podany w źródłach FIS ani w wywiadach. Szacunkowo, biorąc pod uwagę sylwetkę typową dla skoczków z jego pokolenia (lata 90. i początek 2000.), można przyjąć około 175–180 cm. To wartość zbliżona do wielu polskich zawodników tamtego okresu (np. średni wzrost kadry w latach 2000. oscylował wokół 176–178 cm). Maciusiak nigdy nie był bardzo wysoki, co w połączeniu z wagą pozwalało mu na względnie stabilne skakanie w czasach, gdy przepisy dotyczące kombinezonów były mniej rygorystyczne.
Waga również nie jest publicznie znana. Jako aktywny zawodnik i późniejszy serwismen oraz trener utrzymywał dobrą kondycję fizyczną. W wywiadach podkreśla znaczenie przygotowania motorycznego – współpracuje z prof. Michałem Wilkiem, który był jego wykładowcą na AWF. W okresie przerwy w 2023/2024 skupił się na rodzinie i własnej formie, co pozwoliło mu „naładować baterie” przed objęciem kadry A. Dziś, w wieku 43 lat, Maciusiak prezentuje się jako wysportowany, energiczny mężczyzna, który bez problemu towarzyszy zawodnikom na skoczniach i w siłowni.
Zmiany w sylwetce? W młodości jako skoczek był szczupły i lekki – typowa budowa zawodnika Pucharu Kontynentalnego. Po zakończeniu kariery skupił się na studiach i pracy trenerskiej, co naturalnie wpłynęło na większą masę mięśniową. W wywiadach z 2025 roku wspominał, że rok przerwy pozwolił mu zadbać o zdrowie i rodzinę, co przełożyło się na lepszą kondycję psychiczną i fizyczną. Dziś jest przykładem trenera, który sam dba o formę – regularne treningi, współpraca z dietetyczką kadry i unikanie ekstremów, które kiedyś niszczyły kariery zawodników.
Maciej Maciusiak – życiorys i życie prywatne
Życiorys Macieja Maciusiaka to klasyczna podhalańska historia człowieka oddanego jednemu sportowi. Urodzony 28 marca 1982 roku w Zakopanem, wychowywał się w Chochołowie – małej miejscowości słynącej z tradycji narciarskich. Już w wieku sześciu lat zaczął przygodę ze sportem zimowym: najpierw kombinacja norweska i narciarstwo alpejskie, potem skoki narciarskie. Pierwsze treningi odbywał na lokalnych skoczniach w Chochołowie i Zakopanem.
Kariera zawodnicza trwała do około 2005 roku. Startował w barwach TS Wisła Zakopane (1988–2001), później AZS-AWF Katowice. Największy sukces – złoto drużynowe MP 2004. Po zakończeniu kariery nie porzucił środowiska. W 2005/2006 został asystentem w kadrze młodzieżowej, a od 2007 roku serwismenem kadry A. To okres intensywnej nauki – praca z Hannu Lepistö nauczyła go analitycznego podejścia, z Łukaszem Kruczkim – organizacji.
Lata 2011–2023 to ciągła praca z młodzieżą i grupą B. Sukcesy w Predazzo 2014, praca z przyszłymi liderami kadry. W 2023 roku przerwa – rok jako ekspert Eurosportu i koordynator programu ORLEN. Ten czas poświęcił rodzinie: „Po roku przerwy zdałem sobie sprawę, że zaniedbałem synów” – mówił w jednym z wywiadów. Remont domu, który obiecał żonie, wreszcie dokończony.
Marzec 2025 – powołanie na trenera kadry A. Sezon 2025/2026 to mieszanka sukcesów i wyzwań: srebrny medal Tomasiaka na IO, ale też fala hejtu po słabszych startach. Maciusiak pokazał klasę – ujawnił obraźliwe wiadomości, ale skupił się na pracy. Życie prywatne toczy się w cieniu skoczni. Mieszka w Chochołowie z żoną i dwoma synami. Starszy, Mateusz (ur. ok. 2007), również skakał – w 2018 roku jako 11-latek oficjalnie otworzył kompleks skoczni w Chochołowie. Młodszy syn gra w piłkę nożną. Maciusiak wielokrotnie podkreślał, jak ważna jest równowaga między pasją a rodziną. W 2023 roku świadomie zrezygnował z codziennej pracy przy kadrze, by nadrobić zaległości w domu.
Jego życie prywatne to przykład podhalańskiej solidności – skromność, lojalność, ciężka praca. Pasje poza skokami? Fantasy Premier League (kibic Realu Madryt) i siatkówka. W wywiadach mówi o sobie jako o człowieku, który „zawsze jeździ na zawody, żeby wygrać”, ale jednocześnie wie, że najważniejsze są relacje z ludźmi.
Maciej Maciusiak – wykształcenie
Maciej Maciusiak nie jest typowym trenerem z dyplomem trenera klasy mistrzowskiej uzyskanym od razu po karierze. Po zakończeniu startów w wieku około 22 lat świadomie wybrał studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. To decyzja, która ukształtowała jego podejście do zawodu – połączenie praktyki z teorią.
Na AWF studiował prawdopodobnie kierunek związany z wychowaniem fizycznym lub trenerskim. Jednym z jego wykładowców był prof. Michał Wilk – wybitny specjalista od przygotowania motorycznego, z którym Maciusiak współpracuje do dziś w kadrze. Studia dały mu wiedzę z biomechaniki, fizjologii wysiłku i metod treningowych, którą później uzupełniał o doświadczenia z Finlandii i pracy z zagranicznymi trenerami.

Brak formalnego wykształcenia trenerskiego na najwyższym poziomie nigdy nie był przeszkodą – wręcz przeciwnie. Maciusiak uczył się „w terenie”: jako serwismen, asystent, koordynator zawodów Orlen Cup. Obserwował Hannu Lepistö, Łukasza Kruczkiego, Stefana Horngachera i Thomasa Thurnbichlera. W wywiadzie dla „Forum Trenera” (2025) mówił: „Skoki towarzyszą mi od dziecka. Trenowałem i pracowałem z wieloma trenerami, podpatrując ich wiedzę”.
Studia na AWF dały mu nie tylko dyplom, ale też sieć kontaktów w środowisku naukowym. Dziś, jako główny trener, wprowadza nowoczesne rozwiązania: badania w tunelach aerodynamicznych, współpracę z inżynierami, testy motoryczne. Brak „papierowego” kursu trenerskiego klasy mistrzowskiej zrekompensował tysiącami godzin spędzonych przy skoczni i analizą setek skoków.
Wykształcenie Maciusiaka to przykład, jak praktyka połączona z solidnymi studiami może dać więcej niż same kursy. W polskim środowisku skoków, gdzie wielu trenerów to byli zawodnicy bez wyższego wykształcenia, on stanowi most między tradycją a nauką.
Maciej Maciusiak – pochodzenie, skąd pochodzi?
Maciej Maciusiak urodził się 28 marca 1982 roku w Zakopanem, ale jego prawdziwe korzenie leżą w Chochołowie – malowniczej podhalańskiej wsi, gdzie spędził dzieciństwo i gdzie mieszka do dziś. Chochołów to miejsce szczególne dla polskich skoków – lokalne skocznie wychowały wielu zawodników, a atmosfera małego górskiego środowiska kształtuje charakter.
Rodzina Maciusiaków od pokoleń związana jest z Podhalem. Już jako sześciolatek Maciej zaczął trenować w lokalnych klubach – najpierw TS Wisła Zakopane, później AZS-AWF Katowice. Przeprowadzki były minimalne – Zakopane i Katowice to miejsca studiów i klubowej kariery, ale serce zawsze bije w Chochołowie.
Pochodzenie góralskie widać w jego stylu pracy: prostolinijność, lojalność, szacunek do tradycji, ale też otwartość na nowości. W wywiadach podkreśla dumę z podhalańskich korzeni – to tam nauczył się ciężkiej pracy i pokory. Chochołów to nie tylko miejsce zamieszkania, ale też symbol – tu w 2018 roku jego syn Mateusz oficjalnie otwierał nowy kompleks skoczni.
Przeprowadzki? Tylko tymczasowe – studia w Katowicach, wyjazdy na zawody i obozy. Po zakończeniu kariery wrócił na Podhale. To typowy przykład zakorzenienia w małej społeczności, która daje siłę w wielkim świecie skoków.
Maciej Maciusiak – gdzie mieszka?
Maciej Maciusiak mieszka w Chochołowie – niewielkiej miejscowości niedaleko Zakopanego. To nie przypadek. Po latach pracy w kadrze, wyjazdów i obozów wybrał spokój rodzinnej wsi. Dom w Chochołowie to miejsce, gdzie w 2023 roku podczas roku przerwy w końcu dokończył remont, który obiecał żonie.
W wywiadach podkreśla, jak ważny jest powrót do domu po sezonie. Chochołów daje mu bliskość natury, kontakt z lokalną społecznością i możliwość trenowania syna na lokalnych skoczniach. Mieszka z żoną i dwoma synami – starszy Mateusz kontynuował rodzinną pasję do skoków, młodszy wybrał piłkę nożną.
Nie posiada znanych apartamentów w Zakopanem czy dużych nieruchomości poza Podhalem. To typowy przykład skromności – dom na wsi, blisko skoczni, blisko rodziny. W sezonie olimpijskim 2025/2026, mimo intensywnego kalendarza, stara się wracać do Chochołowa, by ładować baterie.
Maciej Maciusiak – rodzina, rodzeństwo
Informacje o rodzinie Macieja Maciusiaka są bardzo skromne – jak przystało na człowieka ceniącego prywatność. Wiadomo, że ma żonę (imię nie jest publicznie podawane) i dwóch synów. Starszy, Mateusz Maciusiak (ur. ok. 2007 roku), jest skoczkiem narciarskim. W październiku 2018 roku, jako 11-latek, oficjalnie otworzył kompleks skoczni w Chochołowie. Młodszy syn gra w piłkę nożną.
W 2023 roku, podczas roku przerwy od codziennej pracy przy kadrze, Maciusiak otwarcie mówił o tym, że „zaniedbał synów” przez ciągłe wyjazdy. Ten czas poświęcił rodzinie – remont domu, wspólne chwile. W jednym z wywiadów wspomniał o „umowie z żoną” – musiał skończyć remont przed powrotem do pełnej pracy.
O rodzicach i rodzeństwie nie ma praktycznie żadnych publicznych informacji. Maciusiak nigdy nie eksponuje rodziny w mediach. W środowisku mówi się o nim jako o człowieku rodzinnym, który potrafi oddzielić życie prywatne od zawodowego. Relacje rodzinne wydają się bliskie i ciepłe – syn kontynuuje pasję, żona wspiera w trudnych momentach.
Maciej Maciusiak – żona, dzieci
Maciej Maciusiak jest żonaty, choć imię i nazwisko żony nie są publicznie znane. Para mieszka w Chochołowie i wychowuje dwóch synów. Małżeństwo jest dla niego priorytetem – w 2023 roku świadomie zrobił sobie rok przerwy, by nadrobić zaległości rodzinne i dokończyć remont domu, który obiecał żonie.
Starszy syn, Mateusz (ur. około 2007 roku), odziedziczył pasję do skoków. W 2018 roku jako 11-latek brał udział w oficjalnym otwarciu skoczni w Chochołowie. Trenował pod okiem ojca, startował w zawodach młodzików. Młodszy syn wybrał inną drogę – gra w piłkę nożną.
Maciusiak rzadko mówi o rodzinie publicznie, ale gdy już to robi, podkreśla, jak ważna jest równowaga. W wywiadzie z 2025 roku wspominał, że po roku przerwy zobaczył, ile stracił przez ciągłe wyjazdy. „Synowie to największa motywacja” – mówił. Żona pozostaje w cieniu, ale jej wsparcie jest kluczowe – zwłaszcza w sezonach pełnych presji i hejtu.
Poznali się prawdopodobnie jeszcze przed karierą trenerską – typowa podhalańska historia. Ślub i dzieci przyszły w okresie, gdy Maciusiak był już serwismenem. Dziś rodzina jest jego azylem – miejsce, gdzie po emocjach na skoczniach może odpocząć.
Maciej Maciusiak – Instagram
Oficjalny profil Macieja Maciusiaka na Instagramie to @maciejmaciusiak. Konto ma około 1,5 tys. obserwujących (stan na początek 2026 roku) i zaledwie kilkanaście postów. To typowy przykład niskoprofilowego podejścia – Maciusiak nie buduje marki osobistej w social mediach.
Styl postów jest bardzo profesjonalny: zdjęcia z treningów, zapowiedzi kadr, okazjonalne relacje z zawodów. Brak zdjęć rodzinnych, wakacji czy prywatnego życia. Najważniejsze momenty to ogłoszenie składów, treningi w Predazzo czy reakcje po sukcesach olimpijskich. W 2025 roku pojawiły się posty związane z objęciem funkcji głównego trenera i przygotowaniami do igrzysk.
Instagram Maciusiaka to nie miejsce na kontrowersje czy codzienność. To narzędzie komunikacji z kibicami i zawodnikami – konkretne, merytoryczne, bez zbędnego show. W erze, gdy wielu trenerów prowadzi aktywne profile, on pozostaje wierny zasadzie: „najważniejsza jest praca, nie lajki”.
Maciej Maciusiak – ciekawostki
- Złoty medalista drużynowych mistrzostw Polski 2004 roku.
- Pracował jako serwismen w teamie Adama Małysza.
- Uratował karierę Andrzeja Stękały, Dawida Kubackiego, Aleksandra Zniszczoła i Pawła Wąska.
- W 2014 roku jego juniorzy zdobyli dwa złote medale na MŚJ w Predazzo.
- W 2023 roku był koordynatorem programu „ORLEN Szukamy Następców Mistrza” i wprowadził transmisje na YouTube.
- Ma dwóch synów – starszy Mateusz jest skoczkiem.
- Studiował na AWF Katowice, gdzie wykładał prof. Michał Wilk – dziś współpracownik w kadrze.
- Pasjonat Premier League i siatkówki.
- W 2025 roku pokazał kibicom obraźliwe wiadomości, które otrzymywał po słabszych startach kadry.
- Zna niemal wszystkich obecnych kadrowiczów od dziecka.
- W wieku 6 lat zaczął przygodę ze sportem zimowym.
Maciej Maciusiak – nowy rozdział: sezon 2025/2026 i sukces olimpijski
Sezon 2025/2026 to dla Macieja Maciusiaka moment prawdy. Po objęciu funkcji głównego trenera w marcu 2025 roku stanął przed ogromnym wyzwaniem – poprowadzić kadrę w sezonie olimpijskim po dwóch słabszych latach. Decyzja Adama Małysza była odważna, ale trafiona. Maciusiak wprowadził spokój, jasne zasady i zaufanie. Zachował kluczowych współpracowników, dodał naukowe zaplecze i skupił się na atmosferze.
Efekt? Srebrny medal Kacpra Tomasiaka na normalnej skoczni w Predazzo podczas igrzysk w Mediolanie-Cortinie. To pierwszy indywidualny medal olimpijski dla Polski od wielu lat. Maciusiak po zawodach nie krył wzruszenia – mówił o ogromnym napięciu i radości całego zespołu. Sezon obfitował też w trudne momenty: krytyka po słabszych konkursach, fala hejtu (w tym obraźliwe wiadomości, które pokazał publicznie). Mimo to nie załamał się – skupił się na pracy i wynikach.
W lutym 2026 roku, w momencie gdy kadra walczy o kolejne miejsca, Maciusiak jest już uznawany za trenera, który odmienił oblicze polskiej reprezentacji. Jego historia pokazuje, że cierpliwość i autentyczność w końcu zostają nagrodzone.